Uda - Łowy Kraby
komentarzy

UDA – Łowy Kraby (2013)

Podczas styczniowego Festivalu Akumulator Jazz, miała miejsce premiera bardzo nieprzewidywalnej, a wręcz surrealistycznej, trzeciej płyty krakowskiego tria UDA. Album zatytułowany Łowy Kraby to w przeważającej części instrumentalna podróż osadzona w szybkich i agresywnych nurtach jazz fusion. Kompozycje zawarte na tym krążku, pomimo sporej dawki chaosu i mało poważnych słownych wtrąceń, to jednak przede wszystkim kawał dobrej muzyki opartej o improwizację. Po wysłuchaniu całości pojawiły się w mojej głowie skojarzenia z pierwszymi latami działalności grupy Krzak, a nawet legendarnymi Soft Machine.

Muzycy od swojego debiutu w 2010 roku wciąż konsekwentnie rozwijają się i poszukują nieprzewidywalnych rozwiązań, zahaczając o psychodeliczne jazzowe rejony, a nawet ciężkie metalowe brzmienia, których i tutaj nie brakuje. Czuć bardzo wyraźnie, że z tej muzyki bije radość wspólnego  grania i łamania z góry ustalonych konwencji rytmu. Muzycy  świetnie czują się wplatając szybkie punkowe motywy, jak choćby w utworze Tyrydyry dą, by innym razem sięgnąć po stylistykę funkową, wzbogacić ją gitarową solówką a na koniec wyciszyć całość w delikatnym, niemal smooth jazzowym klimacie (Krakowska Szkoła Gangbangu). Wszystko to sprawia, że utwory zgromadzone na Łowy Kraby, żyją własnym życiem, są nieodgadnione, zmieniają swe oblicze w przeciągu kilku sekund aby za chwilę i tak wywrócić wszystko do góry nogami. Są więc momenty spokojne i agresywne, szybkie i wolne budowanie nastroju, a wszystko łączy dobry humor i mocno odrealniona warstwa liryczna. Sporo tu zaśpiewów, krzyków, gwizdów, melorecytacji a nawet growlingu.

Do współpracy przy albumie muzycy zaprosili interesujących gości, na płycie pojawia się Apostolis Anthimos (SBB) oraz Krzysztof Ścierański i Marcin Gałażyn (Motion Trio). Uwagę wydawnictwa podkreśla także niezwykle barwna, rysunkowa okładka, za którą podobnie jak w przypadku poprzedniego wydawnictwa grupy Witaj Pokarmie, odpowiada duet plastyczno-techniczny w składzie: Michalina Sarba i Karina Przybylska. Jakkolwiek nie będziemy starali się zaklasyfikować muzyki tria UDA i czy nazwiemy to awangardowym jazzem, czy może też modernistycznym rockiem to nie popełnimy błędu. Mamy bowiem do czynienia z plastyczną formą przekazu, która na polskim rynku stanowi jeden z niewielu tego typu pozytywnych wyjątków.