State Urge - What Comes Next
komentarzy

State Urge – What Comes Next? (EP)

Chciałoby się powiedzieć w Trójmieście siła! W przeciągu kilku ostatnich miesięcy miałem okazję posłuchać kilku młodych kapel i muzyków właśnie znad morza i każde kolejne odkrywane dźwięki reprezentują niezwykle wysoki poziom artystycznego wyrazu. Zespół State Urge to czwórka przyjaciół z Gdyni, którzy niespełna miesiąc temu opublikowali drugą w swoim dorobku EP-kę zatytułowaną What Comes Next?. Rozproszone czarno białe barwy na okładce niewiele mówią o zawartości krążka, nadając mu jednak enigmatycznego wyrazu. Muzyka zawarta w trzech długich kompozycjach charakteryzuje się różnorodnością i wielowątkowością progresywnych rockowych brzmień. Jest wiele przestrzeni i klawiszowych pasaży, specyficznych dla artrockowych klasyków. Pierwszy na płycie utwór – „Time Rush” rozpoczyna się od szybkiej partii klawiszy i charakterystycznego wokalu, co sprawia że od razu przenosimy się dobre 30-40 lat wstecz. Słyszymy duży ukłon w stronę rockowych legend, ale nie jest to powielanie formy a jedynie zaczerpnięcie unikalnego klimatu tamtych lat. Drugi na krążku „Illusion” wywołał u mnie bardzo pozytywne skojarzenia z twórczością Riverside, głównie z uwagi na brzmienie perkusji i basu – tak jakby muzycy nadawali na bardzo podobnych transowych falach. Zamykający płytę „All I Need” to szerokie spektrum wokalnych różnorodności, zmieniające się tempo, narastające napięcie i  kopalnia pomysłów. Ten ostatni utwór chyba najlepiej pokazuje, że muzyka State Urge rodzi się z improwizacji, niezwykle twórczej i naszpikowanej dobrymi pomysłami.

Warto także wspomnieć, że w maju 2011 roku również własnym nakładem muzycy wydali pierwszy mini album – Underground Heart. Dorobek kompozytorski grupy jest już znacznie potężniejszy, jednak póki co większą dawkę muzyki spod znaku State Urge można usłyszeć jedynie na koncertach. O występy na żywo artyści dbają szczególnie i choć jeszcze nie miałem okazji zobaczyć ich na scenie, to osobiście zapewniają, że każdy koncert to nie tylko muzyka, ale także niezwykle dopracowane widowisko wizualne. Światła, dym i przestrzenne projekcje dopełniają płynące z głośników dźwięki pozwalając jeszcze lepiej poczuć klimat ich muzyki. Co stanie się dalej? Pytanie prowokacyjne czy retoryczne? Ja już wyrobiłem sobie własną odpowiedź, teraz czas na was.

PS. Krótkie wideo relacjonujące pracę nad What Comes Next?