1_necks103313
komentarzy

Miasto tajemnicy i niepokoju – The Necks

Noc. Gdzieniegdzie mrugają latarnie. Zza zakrętu wyjeżdża samochód. Niespiesznie przemierza brudne ulice miasta bez nazwy. Jesteś pasażerem, omiatasz wzrokiem żebrzących bezdomnych, ujadające

bezpańskie psy, dealerów sprzedających puste marzenia. To miasto bez nadziei, bez miłości, lecz żyjące swoim życiem. Miasto Giorgio de Chirico, tajemnica i melancholia ulicy. Mijają godziny, noc się nie kończy, masz wrażenie, że kolejny raz jedziesz tą samą ulicą. Jednak zmieniają się postaci i zmienia się repertuar gestów i grymasów. Czujesz na sobie ich wzrok. Wiesz, że wiedzą, że się boisz.

Znika noc. Dalej niepokój. Klisze „Enter the Void”. Pulsujące, jaskrawe kolory, wirujące fraktale. Jesteś lekko znużony, ale podoba ci się ten stan. Chcesz być pasażerem. Obserwatorem fiksatów i wszelkich
aberracji. Niekiedy masz poczucie przesytu, chcesz wysiąść i zacząć biec. Zamknięte drzwi. Kto jest kierowcą…?

Ty nim jesteś. Słuchasz właśnie utworu The Necks pt. „Fatal”.

Trio z Australii, składające się z Chrisa Abrahamsa (pianino, organy Hammonda), Tony’ego Bucka (perkusja) i Lloyda Swantona (kontrabas, gitara basowa) tworzy muzykę, którą można określić jako
eksperymentalny, ambientowy jazz. Jednakże chyba najlepszym określeniem ich stylu może być stwierdzenie Geoffa Dyer’a w artykule dla The Observer: „The Necks aren’t post-jazz, they’re post-
everything.” Utwory są budowane na zasadzie wyłaniania się kolejnych warstw czy elementów, jeden po drugim, w trakcie trwania całej twórczej procedury. Można powiedzieć, że to kompozycje bez środka
ciężkości, gdzie kolejne akordy wyrażają się przez nagle pojawiające się pętle, nie zaś linie powstałe na zasadzie działania przyczyny i skutku.

„Fatal” pochodzi z trzynastego albumu The Necks pt. „Chemist”, na którym znajdują się ponadto utwory: „Buoyant” oraz „Abillera”. Album zdobył ARIA Music Awards za najlepszy album jazzowy w 2006
roku. Utwory różnią się od siebie stylistycznie, a ich specyficzność wywołuje sugestywne odczucia. Każdy z nich jest dopełniającym się elementem, który tworzy spójną całość. Między innymi dlatego „Chemist” jest uważana za jedną z najlepszych płyt The Necks. Dlaczego jeszcze? Przekonajcie się o tym sami.

Katarzyna Fąfara

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=6aCm6A538LI[/youtube]