komentarzy

Emika – Drop the Other

Z lekkim opóźnieniem poddałam się click-beatom Buriala. Dopiero od paru miesięcy zatapiam się w dźwiękach z jego pierwszej płyty i z niecierpliwością czekam na kolejną. Tymczasem trafiłam na jego żeńską, bardziej romantyczną wersję – Emikę, która niedawno zadebiutowała w Ninja Tunes.

Na początku albumu do ucha wpadają dźwięki niepokojącego pianina, a zaraz potem stawiają się jak na zawołanie kolejno przycinane beaty, które łagodzi seksowny wokal Emiki. Utwór tytułowy z pierwszej EPki Drop the Other zaprasza nas do świata pełnego eklektyzmu, w którym łatwo się zgubić, jeśli ktoś będzie szukał wyraźnych granic tej muzyki. Z każdej nuty w tym kawałku sączy się bowiem niebanalny romantyzm, z pozoru przykryty ciężkim nastrojem klasycznej linii pianina i transowego beatu rodem z berlińskiego Love Parade.

Tak jest na całej EPce. Emika zaskakuje nie tylko tytułowym singlem, ale przede wszystkim remiksami, które brzmią jak przemieszanie The Knife z Burialem (kawałek Drop the other Scuba Remix towarzyszył mi przez kilka dobrych dni i nie mogłam się nim nacieszyć) lub stuningowany soundtrack do starych gier commodore (Double Edge GeRM Remix) Słuchając wydania, cały czas siedziało we mnie jednak przekonanie, że równie dobrze tak mogłaby brzmieć Novika, gdyby ktoś mądry nie ochrzcił jej babcią polskiego clubbingu trochę zbyt wcześnie.

Emika odważnie łączy style, zgrabnie przeplatając rytmy z pogranicza techno z bardzo nieoczywistym ambientem, a przy tym niepozornie określa swoją twórczość jako pop z pazurem i ostrym tupnięciem. Jej zamierzeniem było stworzenie w utworach napięcia ze zderzenia konceptów i spokojnie mogę powiedzieć, że zabieg zakończył się powodzeniem.

Z kolei zremiksowany przez GeRMa kawałek Double Edge zabiera nas do Londynu, centrum życia, które dopiero nocą nabiera wyrazistych barw i ostrych smaków; zabiera nas w rejony, w których poza nienachlanym erotyzmem Emiki króluje głównie narastający electro-house'owy bas i totalnie imprezowa atmosfera. W tym królestwie rytmu każdy może stać się każdym i rozkoszować się ruchem stóp, których nie będzie w stanie grzecznie utrzymać przy sobie.

Emika lubi skrajności i eksperymenty. Na dodatek strasznie jej to pasuje i z ciekawością będę przyglądać się kolejnym odsłonom jej muzycznych eskapad.

Marcelina Paul