komentarzy

Elvis Presley And The Wailers – Untitled

Zastanawialiście się kiedyś, co może wyjść z połączenia, współpracy różnych wykonawców, gwiazd swych gatunków, którym z tych czy innych powodów, nie było dane się spotkać, których drogi się nie zeszły. Zastanawiające, co by się mogło stać, co byśmy mogli zyskać?

Dzisiejsza technika, a także ludzie, których talent, przekłada się na to, czym się zajmują, w tym przypadku muzyką, pozwala nam się, po części o tym przekonać przekonać. Wiecznie żywy Elvis Presley i Waillersi? W dzisiejszych czasach to nie problem. Natknąłem się na ten singiel całkiem niedawno, choć wydany już w 2004 i roku przez wytwórnię Studio ?, jako kilka remixów, w dwóch nakładach: jeden z kolorowym zdjęciem (2004r), przedstawiającym między innymi Króla i wiele wokół niego kobiet, z wielkim napisem u dołu: Paradise – Jamaican Style, później jeden z białą etykietą (2006r). Jest to nieoficjalny, limitowany do nakładu jedynie 1000 szt. singiel, zawierający mixy Presleya. Bootleg zawiera dwa utwory: wokal Elvisa w utworze Crying In The Chapel, dograny do ridimu Wailersów Satisfy My Soul na stronie A oraz In The Ghetto, razem z ridimem Taurus Song ekipy Sound Dimension, na stronie B.

Obydwa utwory połączone w mistrzowski sposób. Pierwszy: „Crying In The Chapel” mixowany przez Errola Thompson’a , mógłby tak brzmieć oryginalnie, wszystko jest dopasowane idealnie, więc nie dziwią mnie pytania na forum: „Czy Elvis i Wailersi weszli razem do Studio One i nagrali to?”. Kunszt Wailersów a także mistrzostwo Króla, zrobione w wysublimowany i zadowalający w pełni sposób. Piękne i dogłębnie poruszające, harmonijne brzmienie.

Jeżeli chodzi o drugi kawałek, to również i tutaj pojawia się powód, do bycia dumnym z takiego mixu. „In The Ghetto", tak często brany, przez wielu innych artystów, na inne przeróbki, w zdubowanej wersji, nabiera zupełnie innego wyrazu, smaku. Poznajemy go od zupełnie innej strony. Presley zdecydowanie byłby zadowolony z takiego wykonania, takiej aranżacji.

Reasumując totalny powrót do korzeni, polecam każdemu. Gdy ja natknąłem się na takie wydanie, nie mogłem się nadziwić, że poznaję je dopiero teraz, więc polecam również i Wam, byście nadrobili zaległości. Piękne wykonanie, świetnie dograne, ukazujące po części, co by było gdyby…?

Panda_Dub