komentarzy

Dub Fx and Sirius – A Crossworlds

Po sukcesie debiutanckiego Everythinks a Ripple, stworzonego wyłącznie przy użyciu głosu artysty, Dub Fx powraca z nowym albumem. Tym razem jest to kolaboracja z australijskim producentem Siriusem.

A Crossworlds to wydawnictwo przede wszystkim tajemnicze. O wspomnianym kolaborancie trudno znaleźć jakiekolwiek informacje, oprócz tego, że jest to młody dubstepowy producent z Melbourne. Sam album jest rodzajem zabawy ze słuchaczem. Zamiast tradycyjnych nazw utworów mamy „tropy”, które powinny nas naprowadzić na prawdziwy tytuł.  I tak np. numer 9 na płycie to największy księżyc Saturna, a inny utwór to „wylądować samolotem lub statkiem kosmicznym w trudnych warunkach”. Całość spowija kosmiczny klimat, który przejawia na okładce, we wspomnianymi tytułach utworów, czy w tekstach Nowozelandczyka.

Trudno powiedzieć też na ile za muzykę odpowiada Dub Fx, a na ile Sirius. W notce na płycie widnieje jedynie informacja, że album został w całości wyprodukowany przez wyżej wymieniony duet. Bardzo słyszalne jest piętno Siriusa, gdyż albumowi daleko do eklektyzmu Everythinks a Ripple. Całość brzmi jak dobrze skonstruowany, ciężki, dubstepowy set. Utwory zmieniają się niepostrzeżenie, nie dziwi więc, że płyta najlepiej sprawdza się jako całość. Dub Fx wokalnie ograniczył się tutaj do roli kogoś na kształt Mc, co zresztą czyni w dosyć nieszablonowy sposób, zapraszając w międzyplanetarną podróż, czy witając w jądrze nukleonu.

Muzycznie to przede wszystkim dubstep, z gatunku tych najcięższych i najmroczniejszych, pokroju King Cannibala czy Scorna. Bas bywa przytłaczający, a beat snuje się leniwie. Oryginalności całości nadają, co jakiś czas wplatane, partie żywych instrumentów. Z basem konfrontowany jest bardzo możdżerowski fortepian, progrockowa gitara, partie syntezatorów, a także saksofon dobrego kolegi Nowozelandczyka – Mr. Woodnote’a.

Płytę aktualnie można odsłuchać, lub nabyć w wersji cyfrowej z tej strony. W nośnik fizyczny można zaopatrzyć się na stronie wytwórni convoyunltd. Natomiast Ci, którym brakuje eklektyzmu Everythinks a Ripple powinni być czujni, gdyż drugi solowy album pana Fx światło dzienne powinien ujrzeć na wiosnę. Fani dubstepu w mniej standardowym wydaniu na pewno będą usatysfakcjonowani.

Krzysiek Sokalla