komentarzy

Die Antwoord – SOS

Die Antwoord – bodaj najdziwniejsze objawienie muzyczne tego roku. Pytanie o opinię wywołuje raczej konsternację. Właściwie nie wiadomo, dobra to  muzyka, zła, podoba się, nie podoba. Raczej jakaś hybryda, twór, o którym myśli się najpierw… dziwny.

Warto jednak czegoś się na ich temat dowiedzieć, żeby móc poczynić choćby próbę sklasyfikowania i ustawienia ich w hierarchii podobania się. Najpierw jednak odpowiedzieć sobie trzeba na kilka pytań.

Po pierwsze: kim są?

Zespół tworzą trzej artyści pochodzący z Kapsztadu. Filarem jest  raper Ninja (ur. Watkin Tudor Jones), od dawna znany na południowo-afrykańskiej scenie muzycznej. Towarzyszą mu raperka Yo-Landi Vi$$er, wyglądająca jak infantylna nastolatka, prywatnie mama dziecka Ninjy oraz DJ Hi-Tek. Cała trójka sprawia wrażenie, jakby dobrała się przypadkiem i postanowiła zabawić, robiąc przy tym muzykę. Dostajemy od nich kicz, trochę mroku, trochę tandety, plastiku, złote zęby, sztuczne penisy (w video do Evil Boy) a także „gadżety” w postaci występującego w ich najbardziej znanym video Enter The Ninja chorego na progerię, znanego południowo-afrykańskiego artysty Leona Bothy. Na pytanie kim są, odpowiadają:

– The fokken Antwoord…

– What does it mean?

– The answer.

– Answer to what?

– Whatever man… fuck.

Po drugie: co tworzą?

Swoją muzykę określają jako Zef, czyli mieszankę wszelkich południowo-afrykańskich woływów muzycznych, które jednoczą się w ich twórczości. Brzmi to jak połączenie rave’u, hip-hopu, electro i r’n’b. W bliskim amerykańskiemu gangsterskim rapie mówią o tematach związanych z problemami społecznymi, dotyczącymi przede wszystkim afrykańskich przedmieść. Śpiewają po angielsku, choć nazwa zespołu Die Antwoord pochodzi z języka afrykanerskiego, czyli mieszanki angielskiego, holenderskiego oraz wielu języków miejscowych. SOS to ich pierwszy album długogrający. Na początku został zamieszczony na ich stronie internetowej do ściągnięcia. Dopiero kilka miesięcy poźniej, po szalonym tourneé ich klipu Enter The Ninja w Internecie, zdecydowali się wydać album na płycie.

Die Antwoord jest zdecydowanie nie dla każdego. Ciężko ich polecać, ciężko też powiedzieć, że nie warto sobie nimi zawracać głowy. Ich muzyka to zdecydowanie ciekawostka i choćby z tego względu warto ją poznać. A czy polubić? Nie wiem. Die Antwoord sami dadzą odpowiedź.

Natalia Woronowicz