komentarzy

Derek Lassiter – Witness

„Nałożono na mnie obowiązek trzymania mojego serca z dala od nienawiści i rozpaczy”

(James Baldwin Notatki syna swego kraju)

Zdaje się, że poprzez zbieg okoliczności, dziwny traf, staję się świadkiem przeistoczenia najczystszych form energii i emocji w dźwięk.

Enigmatyczny, by nie rzec ezoteryczny artysta, Derek Lassiter, jawi się niczym prawdziwy człowiek renesansu – muzyk, aktor teatralny, pisarz, fotografik, nauczyciel i poeta.

Zasłuchany w muzyce soul i folk z lat sześćdziesiątych, której hołdowała jego matka, urodził się i wychował w południowym Bronksie, w Nowym Jorku. Po serii dramatycznych wydarzeń rodzinnych, w wieku lat 11, przeniósł się do Pensylwanii, dorastając w domu babki, przy której to obył się z muzyką gospel, uczęszczając do pobliskiego Kościoła Baptystów.

Mieszkając jeszcze w Bronksie, Derek Lassiter entuzjastycznie i kreatywnie podchodził do wyrażania emocji. Pisanie wierszy stanowiło tło inwencji twórczych – interpretował także ulubione piosenki , jak chociażby The Night Lights Went Out in Georgia Vicki Lawrence, dając wyraz swoim pasjom. Po zakończeniu edukacji w szkole teatralnej, Lassiter występował na deskach teatru i śpiewał w kilku różnych zespołach.

W 1990 roku opuścił rodzinne strony i przeniósł się do San Francisco, gdzie natychmiast zdobył uznanie lokalnej sceny artystycznej.

Derek Lassiter wykreował znamienite role teatralne, z których wymienić można chociażby sztukę na postawie twórczości Jamesa Baldwina Zaułek Amen, wystąpił na deskach The Great American Music Hall czy choćby  u boku reżysera teatralnego Iana Walkera, a 1994 roku opublikował zbiór wierszy Vision & Blindness. W 1998 roku wziął udział w akcji mającej na celu zaprezentowanie afroamerykańskiej społeczności w świetle narastającej i wciąż żywej dyskryminacji i niechęci , w przejmującej publikacji fotograficznej Juliana Okwu Face Forward: Young American Men In a Critical Age.

Kariera muzyczna artysty rozwijała się nieco w zwolnionym tempie, a to za sprawą zaangażowania Dereka w działalność społeczną i alternatywne projekty artystyczne, a to przez zadziwiająco ascetyczne podejście do muzyki i niezabieganie o uznanie i owację.

Ciągłe występy przyniosły efekt dopiero w 2006 roku, kiedy to Derek Lassiter wypuścił mini album Witness w wytwórni Beevine Records.

Album Witness składający się jedynie z pięciu utworów plus singiel, przekroczył wszelkie muzyczne granice i stylistyczne innowacje.

Witness jest pełne uczuć, które są energią; emocja to energia wprawiona w ruch.

Witness jest jak poezja Essexa Hemphilla, dzieło zmysłowe, pozbawione pozy, korzenne, niemal nadnaturalne, natchnione.

Teksty piosenek i muzykę napisał Derek Lassiter, ale w nagranie Witness zaangażowali się także zdumiewający muzycy: legenda muzyki blues Lady Mem’fis, znakomita pianistka Tammy Hall (występująca między innymi z Jimmim Little Scottem, Melbą Moore czy Ettą Jones), genialny Tom Freund (znany z wieloletniej współpracy z Benem Harperem) i uznany producent i multiinstrumentalista PC Muñoz.

Otwarcie albumu stanowi biograficzny, nieco mroczny, gitarowy Hunger, opowiadający o porzuceniu tego, co materialne, na rzecz duchowego rozwoju. Hunger brutalnie odziera człowieka z pozorów, a gitarowe solówki Marca Webera brzmią wyrafinowanie i zapamiętale.

Intymnym Pool, z gitarą akustyczną, chórami, i niemalże „afrykańsko” brzmiącymi bębnami, jak wiersz Paula Lawrenca Dunbara Nosimy maski, odkrywa to, co w ludziach najszczersze – prawdę o nich samych, pasję.

W utworze I’ll Grow, przepełnionym emocjonalnym dźwiękiem pianina Tammy Hall, bębnami, ciężkim i hipnotycznym basem, Lassiter w symboliczny sposób rozdziela teraźniejszość od przeszłości, wyzbywa się nieznaczących doświadczeń na rzecz miłości do samego siebie.

Victor (I am waiting) brzmi bardzo surowo i niebanalnie, czerpiąc ze stylistyki gospelowej, w towarzystwie wspaniałej Lady Mem’fis, kreuje teatralne napięcie. Filozoficzno-miłosny utwór, o lekkim zabarwieniu homoerotycznym, jest preludium do nostalgicznego Keep me.

Keep me to natomiast utwór na pianino z poruszającym, lirycznym tekstem przywodzącym na myśl błaganie, czy też modlitwę. Bujny i melancholijny Keep me zamyka mini album.

Derek Lassiter jest artystą zupełnie oddalonym od zgiełku i tumultu dźwięków radiowo-telewizyjnych. Skupienie na muzyce, sentymentalne przywiązanie do grania muzyki w zadymionych klubach i knajpkach, pełnych poszukujących doświadczenia ludzi, całkowicie odgradza artystę od osławionej popularności.

Wszystko co wykreowane, ma szczególny związek z tworzeniem rzeczywistości. Język sztuki wyraża wszelkie uniesienia za pomocą idei i szybszych uderzeń serca. Sztuka to zapomniany język wyrażania emocji. Sztuka to pasja.

Jestem świadkiem owego rozbudzenia emocji.

Rozkwita we mnie kwiat emocji.

Pasja.

Hesi