Adreas Bick – Fire And Frost Pattern
Symfonia ognia i lodu
Nie do końca wiadomo, jak zabrać się do recenzowania albumu, zawierającego nie muzykę, a zaledwie zestaw dźwięków. Ściślej – odgłosów matki Ziemi. Nie są to nawet nagrania z otoczenia, wplecione zgrabnie pomiędzy gitarowe akordy. W swoich poszukiwaniach rzeczy dziwnych, zaszedłem już w rejony, gdzie brak jakichkolwiek znanych instrumentów, a efekt twórczości nie jest już nawet muzyką. To ekstremalny field recording, nasłuch tego, co ma nam do powiedzenia natura i jej skrajne żywioły, lód i ogień.



Komentarze