Home » Recenzje » Recent Articles:

Girls – Broken Dreams Club

Listopad 18, 2010 Recenzje No Comments

Przerysowane dziewczyny

Girls. Kalifornijski kwartet indie-popowy, którego obecności w czołówkach wszelakich rankingów, pitchforkowych nalepek z ”best new music” i mnóstwa innych ekstatycznych recenzji pozostają dla mnie jedną z większych zagadek i kompletnie niezrozumiałych sytuacji na rynku muzycznym. Wszak nie sposób uwierzyć, że chłopaki stali się jednym z najcieplej przyjętych zespołów przez krytykę tylko i wyłącznie z litości wynikającej z faktu dość ciężkiego i smutnego życia frontmana zespołu, tudzież lobbingu ze strony przynależności do sekty religijnej pana Owensa. Tak abstrakcyjne mity w tym kraju może pisać jedynie Andrzej Buda.

… Continue Reading

Eleven Tigers – Clouds Are Mountains

Listopad 13, 2010 Recenzje No Comments

Kto by się spodziewał, że najciekawszym tegorocznym debiutantem będzie pochodzący z Litwy kurier, przemierzający codziennie rowerem ulice Londynu. Jokubas Dargis, ukrywający się pod pseudonimem eleven tigers, wydał właśnie swój debiutancki album pt. Clouds Are Mountains.

… Continue Reading

Dick 4 Dick – Who is Afraid Of

Listopad 8, 2010 Recenzje No Comments

Dick 4 Dick powstał jako projekt z pogranicza muzyki i performance'u. Sceniczne wygłupy, prowokacyjna obsceniczność i wyuzdany wizerunek stały się znakiem rozpoznawczym zespołu. Muzyka była w tym wszystkim przyczynkiem do bardziej złożonego show, stanowiła solidne tło dla bardzo charakterystycznej kreacji. Wtedy D4D miało jaja. Po pierwsze, grali ostro, głównie gitarowo z solidną dawką energii. Po drugie, cała koncepcja opierała się na grze z konwencjami, wszystko było robione z przymrużeniem oka. Jednym słowem: „Niezłe jaja”. Jednak na swojej najnowszej płycie, zatytułowanej Who’s Afraid Of ?, Dick 4 Dick pojawia się w trochę innym wydaniu.

… Continue Reading

Don’t Ask Smingus – Landslide

Październik 25, 2010 Recenzje No Comments

Z tego typu wydawnictwami mam zawsze problem. Po pierwsze nie potrafię, mimo bardzo emocjonalnego podejścia do muzyki, wyzbyć się zimnego kalkulowania. Po drugie, zawsze zastanawia mnie, niepotrzebnie być może, co będzie dalej skoro teraz jest tak.

… Continue Reading

Glasser – Ring

Październik 21, 2010 Recenzje No Comments

Kobieta orkiestra

Ta płyta na pewno trafi do pierwszej piątki najlepszych tegorocznych debiutów w mojej prywatnej kolekcji. Ma tylko 38 minut, ale czy to za mało, aby była dobra? Postaram się skrawki zapisanych myśli złożyć w całość i udowodnić, że tak właśnie jest.

… Continue Reading

Die Antwoord – SOS

Październik 14, 2010 Recenzje No Comments

Die Antwoord – bodaj najdziwniejsze objawienie muzyczne tego roku. Pytanie o opinię wywołuje raczej konsternację. Właściwie nie wiadomo, dobra to  muzyka, zła, podoba się, nie podoba. Raczej jakaś hybryda, twór, o którym myśli się najpierw… dziwny.

Warto jednak czegoś się na ich temat dowiedzieć, żeby móc poczynić choćby próbę sklasyfikowania i ustawienia ich w hierarchii podobania się. Najpierw jednak odpowiedzieć sobie trzeba na kilka pytań.

Po pierwsze: kim są?

Zespół tworzą trzej artyści pochodzący z Kapsztadu. Filarem jest  raper Ninja (ur. Watkin Tudor Jones), od dawna znany na południowo-afrykańskiej scenie muzycznej. Towarzyszą mu raperka Yo-Landi Vi$$er, wyglądająca jak infantylna nastolatka, prywatnie mama dziecka Ninjy oraz DJ Hi-Tek. Cała trójka sprawia wrażenie, jakby dobrała się przypadkiem i postanowiła zabawić, robiąc przy tym muzykę. Dostajemy od nich kicz, trochę mroku, trochę tandety, plastiku, złote zęby, sztuczne penisy (w video do Evil Boy) a także „gadżety” w postaci występującego w ich najbardziej znanym video Enter The Ninja chorego na progerię, znanego południowo-afrykańskiego artysty Leona Bothy. Na pytanie kim są, odpowiadają:

- The fokken Antwoord…

- What does it mean?

- The answer.

- Answer to what?

- Whatever man… fuck.

Po drugie: co tworzą?

Swoją muzykę określają jako Zef, czyli mieszankę wszelkich południowo-afrykańskich woływów muzycznych, które jednoczą się w ich twórczości. Brzmi to jak połączenie rave’u, hip-hopu, electro i r’n’b. W bliskim amerykańskiemu gangsterskim rapie mówią o tematach związanych z problemami społecznymi, dotyczącymi przede wszystkim afrykańskich przedmieść. Śpiewają po angielsku, choć nazwa zespołu Die Antwoord pochodzi z języka afrykanerskiego, czyli mieszanki angielskiego, holenderskiego oraz wielu języków miejscowych. SOS to ich pierwszy album długogrający. Na początku został zamieszczony na ich stronie internetowej do ściągnięcia. Dopiero kilka miesięcy poźniej, po szalonym tourneé ich klipu Enter The Ninja w Internecie, zdecydowali się wydać album na płycie.

Die Antwoord jest zdecydowanie nie dla każdego. Ciężko ich polecać, ciężko też powiedzieć, że nie warto sobie nimi zawracać głowy. Ich muzyka to zdecydowanie ciekawostka i choćby z tego względu warto ją poznać. A czy polubić? Nie wiem. Die Antwoord sami dadzą odpowiedź.

Natalia Woronowicz

Gold Panda – Lucky Shiner

Październik 13, 2010 Recenzje No Comments

Podróż na Wschód

Gold Panda to artysta o ciekawym rodowodzie, długo szukający własnego brzmienia. Całą swoją muzyczną młodość spędził za ladą księgarń dla dorosłych lub sklepów z płytami. Intensywność tych doświadczeń zaprocentowała teraz, kiedy nie zajmuje się już miksami utworów innych artystów, a tworzy i wydaje własną muzykę. Przez ten cały okres, zbierał przeróżne płyty, dźwięki i brzmienia, aby kiedyś poskładać z nich pełnego longplaya. Tak powstał album Lucky Shiner. W podobny sposób nieco wcześniej, narodził się Gold Panda.

… Continue Reading

Deerhunter – Halcyon Digest

Październik 2, 2010 Recenzje No Comments

Choć załoga z Atlanty to kwartet niewątpliwie zdolnych muzyków, to tuż przed wydaniem nowego krążka dali się poznać z nieco innej strony. Dając do zrozumienia, że branża muzyczna od strony marketingowej również nie jest im obca. 

… Continue Reading

Emika – Drop the Other

Wrzesień 23, 2010 Recenzje No Comments

Z lekkim opóźnieniem poddałam się click-beatom Buriala. Dopiero od paru miesięcy zatapiam się w dźwiękach z jego pierwszej płyty i z niecierpliwością czekam na kolejną. Tymczasem trafiłam na jego żeńską, bardziej romantyczną wersję – Emikę, która niedawno zadebiutowała w Ninja Tunes.

… Continue Reading

Grinderman – Grinderman 2

Wrzesień 20, 2010 Recenzje No Comments

God Bless America!

O Bogu, atawizmach i amerykańskim liryzmie czyli o drugiej płycie projektu Nicka Cave’a i The Bad Seeds – Grinderman. 

… Continue Reading

facebook


Słuchamy

Komentarze

  • Hedoco:   Z przyjemnością informuję, że sklep Hed...
  • Polly: kocham Blur...
  • Sebastian Brzózka: Oczywiście, ale co dokładnie nie odpowiada jeżeli chodzi o p...
  • fd: Czy moglibyście coś zrobić z tym pieprzonym tłem i multum ni...
  • Polly: ...

Reklama

Reklama