Home » Recenzje » Recent Articles:

Afro Kolektyw – Piosenki po polsku

Luty 21, 2012 Recenzje No Comments
AfroKolektyw-PiosenkiPoPolsku2012-cover

Happysadowy syf?

Afro kolektyw to prekursorzy organicznego ”hip-hop jazz" (tj. bez użycia sampli, tylko instrumentów muzycznych) na rodzimym rynku muzycznym. Do niedawna kojarzyli się wyłącznie z rapem jednak, wraz z początkiem nowego roku zmienili swój styl. Podpisanie kontraktu z dużą wytwórnią płytową i zdumiewające stylistyczne przeobrażenie spotkały się z niezbyt pochlebnymi opiniami fanów, którzy odwrócili się plecami od zespołu zarzucając grupie sprzedanie się, pedalstwo i pójście w stronę studenckiego chałturzenia.

… Continue Reading

Jane’s Addiction – The Great Escape Artist

Luty 16, 2012 Recenzje No Comments
janes-addiction-great-escape-artist

Czyli odrabiamy zaległości z zeszłego roku.

… Continue Reading

Guided By Voices – Let’s Go Eat The Factory

Luty 15, 2012 Recenzje No Comments
guidedcover

Lo Fi w 2012 roku nadal cool? Czy może odchodzi do lamusa?

Są dwie kapele Lo-Fi które praktycznie stworzyły ten gatunek: Pavement I Guided by Voices. Ale dzisiaj nie będziemy rozkminiać nowej płyty ekipy Malkmusa (Oj chciało by się chciało), a pogryziemy się trochę z drużyną Roberta Pollarda.

Właśnie Robert Pollard jest postacią niebywała, to jest człowiek który wziął lekkie melodyjne rockowe piosenki na modłę wczesnego R.E.M. czy też The Smiths. I zmieszał je z brudem pełnym przesterowanych gitar (coś a'la Loveless). Wszystko to zostało nagrywane amatorskim sposobem, co sprawiło ze piosenki stawały się jeszcze bardziej obszarpane. Z tej niestrawnej mieszanki Pollard zdołał z zespołem, przetworzyć, i nagrać klika świetnych płyt, co obdarzyło ich statusem legend garażowego grania. Guided By Voices specjalizują się, w tworzeniu minutowych, dwuminutowych kawałków. Idąc takim tokiem tworzenia muzyki nagrali sporo dobrych płyt. Oczywiście ci bardziej kumaci uznają za obiekt kultu płytę  Bee Thousand, i mają rację, ale zapraszam też do zapoznania się zresztą materiału Pollarda i spółki.

… Continue Reading

Superxiu – Idealism

Styczeń 27, 2012 Recenzje No Comments
idealism-b-iext6175790

Pop jakiego jeszcze w Polsce nie było?

 

31 października 2011 r. ukazała się najbardziej oczekiwana przez wielu polska płyta. Superxiu okrzyknięte przez media jedną z największych nadziei polskiej sceny zadebiutowali krążkiem Idealism. Już pierwsze dwa utwory studyjne: "Time Fuse" oraz "A Gift from the Sky” ukazały ogromny potencjał zespołu unosząc w powietrzu powiew Zachodu. Pozostaje tylko żałować, że panowie popadli w zapomnienie, a twórczość zespołu nie obiła się szerokim echem w mediach.

 

Debiutancka płyta zespołu przekonuje, że Trio udanie oscyluje wokół urokliwego popu wzbogaconego nutą elektroniki . Na krążek składa się dziewięć przyjemnych dla ucha i przemyślanych w każdym calu kawałków, łączących się w spójny koncept, brak tutaj potencjalnych radiowych hitów. Nie jest to jednak wadą tego wydawnictwa.

 

… Continue Reading

Radiohead – The King Of Limbs

Styczeń 25, 2012 Recenzje No Comments
radiohead-king-of-the-limbs1

Legendy niezależnego grania, romansują z nowymi trendami, w tym i dubstepem (sic!) Czy nadal robią to na wyjątkowym poziomie?

Radiohead…. Zazwyczaj na początku recenzji przybliżam historię w pigułce danego artysty. Lecz w tym przypadku, uważam to za zbyteczne. Podejrzewam że, każdy kto odwiedza tą stronę, zna pojęcia typu: Paranoid Android, Ok Computer, Kid A, Thom Yorke, Jonny Greenwood. Zresztą wiele mądrzejszych ode mnie osób, łamało sobie głowy próbując wytłumaczyć fenomen tego zespołu i odnosili porażkę, więc ja też nie zamierzam. Od siebie tylko dodam, ze dla mnie jest to zespół wyjątkowy, który zmienił moje życie. A i niektórzy stawiają Radiohead obok The Beatles, lub nawet ponad Fab Four.

… Continue Reading

Cool Kids Of Death – Plan Ewakuacji

Styczeń 4, 2012 Recenzje No Comments
okladka 2

Cool Kids of death, na koniec swojej kariery serwują nam swoją stylistyczna woltę. Warto?

Polska rok 2002, po bardzo udanym dla polskiej muzyki alternatywnej roku, który otworzył Polsce o czy na alternatywne zjawisko(Uwaga! Jedzie Tramwaj, Dni Wiatru), następuję kolejny przełom pojawiają się nowi „gracze” na boisku, czyli zespół znany pod nazwą Cool Kids Of Death.

… Continue Reading

The Black Keys – El Camino

Grudzień 27, 2011 Recenzje 1 Comment
elcamino

Nigdy po usłyszeniu kilku sekund utworu otwierającego krążek żaden racjonalny słuchacz nie wyrabia sobie zdania na temat całości. W przypadku "El Camino" zabrakło mi tego rozsądku. Zachowałam się jak młody, niedoświadczony słuchacz, który podchodzi do spraw muzycznych pochopnie. Gdy tylko wpadły mi do ucha pierwsze riffy "Lonely Boy" BYŁAM PEWNA, że mam do czynienia z czymś niesamowicie dobrym i świeżym.

I muszę to napisać – nie pomyliłam się.

… Continue Reading

Death In Vegas – Trans-Love Energies

Grudzień 7, 2011 Recenzje No Comments
Death In Vegas - Trans-Love Energies

Już prawie 15 lat Death in Vegas figuruje na liście angielskich zespołów psychodeliczno-rockowo-elektronicznych (trochę idiotyczne połączenie, ale chyba najtrafniej obrazujące oblicze ich muzyki), a ja dopiero teraz usłyszałam o nich po raz pierwszy. Założę się, że nie jestem w mniejszości. No cóż, muzykę trzeba umieć wypromować, albo mieli z tym problem,  albo ich twórczość po prostu na zainteresowanie nie zasługiwała. Ale mamy rok 2011, wielkie bum i album "Trans-Love Energies".

… Continue Reading

Destroyer – Kaputt

Grudzień 5, 2011 Recenzje No Comments
destroyer

Dan Bejar. Postać nietuzinkowa, lecz niestety, (a może i stety) stojąca nieco na uboczu. Ten obdarzony naprawdę niesamowitym wokalem pan przewodzi od szesnastu lat grupie Destroyer. Ów band zawsze trzymał przysłowiowy poziom. Mogę nie śmiało nawet rzucić tezę, że Dan Bejar nigdy nie popełnił słabej płyty, choć różne są opinie na ten temat.

… Continue Reading

WU LYF – Go Tell Fire to the Mountain

Listopad 23, 2011 Recenzje No Comments
Layout 1

LYF Recordings/2011

Krzyk w kościele

Kiedy, jak mówią, odnaleźli swój styl, nazwali go heavy pop. Pop to rockowy, ciężki od pogłosu, patosu i rozedrganych emocji. O WU LYF było nieco więcej hałasu niż powinno, bo członkowie zespołu konsekwentnie odmawiali udzielania wywiadów i kasowali stronę na Wikipedii dotyczącą ich projektu. Twierdzą, że to wszystko niechcący, że po prostu nie mieli nic do powiedzenia, że nie chcieli lansować się, zanim nie wydadzą płyty. Efekt był wręcz odwrotny, więc gdy tylko pojawił się album, pojawiły się i informacje. W końcu nowe wydawnictwo trzeba jakoś promować.

… Continue Reading

facebook


Komentarze

  • Sebastian Brzózka: Oczywiście, ale co dokładnie nie odpowiada jeżeli chodzi o p...
  • fd: Czy moglibyście coś zrobić z tym pieprzonym tłem i multum ni...
  • Polly: ...
  • rymas: Cats & Dogs wg mnie płyta roku! ;)...
  • Warningcall: E tam, to porządny album jest! Eklektyczny, ale mimo wszystk...

Reklama

Reklama